Daily Archives 12 grudnia 2012

SŁUDZIBIE 3 – zapowiedź

12 grudnia 2012 Gdzie pobiegniemy  2 komentarze

Zanosi się na to, że poczujemy wreszcie dzikość Słudzibia. Przez pogodę i lokalizację biegu może być naprawdę dziko. W sobotę 15 grudnia zapraszamy wszystkich którzy lubią ruch na świeżym powietrzu do Parku Kultury i Wypoczynku przy pubie SWITCH. Tam będzie się mieściło biuro zawodów, gdzie od godziny 10.30 przyjmowane będą zapisy i wydawane numery startowe do trzeciego już słupskiego dzikiego biegu, tym razem po płaskiej trasie o długości 10 kilometrów. Jeżeli śnieg nie stopnieje to będziemy się ścigać powoli i ostrożnie, najważniejsza w tym wszystkim jest dobra zabawa. Do zobaczenia w sobotę!

Więcej

Lizbona 2012 – byłem – zobaczyłem – poległem – wróciłem

12 grudnia 2012 Nasze starty  4 komentarze

1. Jeśli, ktoś zacznie narzekać na organizację zawodów w Polsce -" ten dostanie w ryj  :)))  (wężykiem, wężykiem)".  Na Portugalię - można narzekać.

Poniżej moje plusy i minusy:
- 280 PLN wpisowe - za to dostałem koszulkę techniczną na wejście, drugą na mecie i medal. Do tego woda, jabłko i czekoladka na mecie. Cosik mało.
- Na trasie były wodopoje co 5km, ale tylko na 3-ech z nich były izotoniki, a na 2-óch banany i pomarańcze.
- Toi-Toi było 5 (słownie: pięć!), do tego parę kibelków na stadionie, ale kolejki ogromne. Widziałem po 1-nym Toi-toiu na strefach zmian sztafet, pewnie kilka było na półmetku - ludzie jednak olewali Lizbonę gdzie popadnie.
- Pasta-party  -  pięć stolików ogrodowych i jeden gar - ale nie zaglądałem do niego :)
- Targi przed maratonem - widziałem lepsze

Więcej

Czwarta Msza Biegowa

12 grudnia 2012 Msze biegowe  One comment

Czy bieganie przegrywa z pogodą, czy z kościołem? W niedzielę o 8 rano pod kościołem pw. Św. Rodziny zjawiło się nas pięciu. Nie wiedzieć czemu nie było żadnych nowych twarzy. Pogoda ekstremalna jak dla biegaczy, tytuł treningu ekstremalny jak dla niewierzących. W każdym razie w czapkach, szalikach i rękawiczkach wyruszyliśmy w trasę - ze względu na olbrzymią ilość śniegu - miejską. Biegliśmy mało uczęszczanymi uliczkami, a właściwie chodnikami po obrzeżach miasta. Co tu dużo mówić, momentami biegło się jak po piasku, po miękkim śniegu. Podzieliliśmy się na dwie grupki - Jacek, Mateusz i Łukasz pobiegli szybciej, a ja z Tomkiem wolniej. Na ulicy Grunwaldzkiej potrzeba fizjologiczna sprawiła, że straciliśmy ich z pola widzenia i spowodowało to, że nasze trasy się różniły. Ogółem

Więcej

XIII Bieg Mikołajkowy „Powitanie Zimy” w Jarosławcu

12 grudnia 2012 Nasze starty  One comment


W iście zimowych warunkach wybraliśmy się w ostatnią sobotę na Mikołajkowe bieganie do Jarosławca. Rano dzwoniliśmy do organizatora z zapytaniem, czy zawody na pewno się odbędą, ponieważ minionej nocy spadło prawie pół metra śniegu i drogi wyglądały nieciekawie. Zostaliśmy zapewnieni, że zawody na pewno dojdą do skutku, a wszystkie drogi do Jarosławca są przejezdne. Jechaliśmy samochodem i po drodze zastanawialiśmy się ile osób zjawi się na starcie. Droga była biała, śnieg sypał tak, że świata za szybami nie było widać, a auto jechało 50km/h.

Gdy dojechaliśmy na miejsce śnieg przestał padać, a w okolicach biura zawodów i startu spotkaliśmy wielu znajomych biegaczy. Zapisy odbywały się błyskawicznie, a pakiet startowy mile nas zaskoczył. Wpisowe w wysokości 20zł było naprawdę niczym w

Więcej